AZS Logo
Indykpol Polmlek Logo Galeria Warmińska Logo
Kuba Kochanowski: Towarzyszyły mi duże emocje
Mateusz Lewandowski
2017-05-27 19:45:00
Zdjęcie do aktualności
- Bardzo się cieszę, że mogłem zadebiutować wśród seniorów i zdobyć pierwsze punkty. Mimo, że był to sparing, miał on dla mnie duże znaczenie – mówi Kuba Kochanowski, środkowy Indykpolu AZS Olsztyn.

Ten sezon był wyjątkowy dla Kuby Kochanowskiego. Młody środkowy zadebiutował w rozgrywkach PlusLigi i przebojem wdarł się do podstawowego składu Indykpolu AZS Olsztyn. Udany sezon w wykonaniu Kochanowskiego zaowocował powołaniem od Ferdinando de Giorgiego do szerokiej reprezentacji Polski. I choć środkowy początkowo miał nie wystąpić podczas turniejów Ligi Światowej, to w skutek kontuzji Andrzej Wrony, zawodnik Indykpol AZS w trybie pilnym ponownie pojawił się na zgrupowaniu reprezentacji seniorów.

Jak nasz zawodnik zareagował na ponowne powołanie do reprezentacji? Przeczytajcie naszą rozmowę.

W skutek kontuzji Andrzeja Wrony, zostałeś w trybie pilnym powołany do kadry seniorów. Byłeś zaskoczony faktem, że trener de Giorgi wybrał właśnie Ciebie?

Kuba Kochanowski: - Od samego początku było wiadomo, że Piotr Nowakowski dostanie wolne w czasie Ligi Światowej. Tak więc nie byłem zaskoczony, że trener reprezentacji zwróci się właśnie do mnie. Natomiast samo to, że musiałem tam przyjechać, zaskoczyło mnie bardzo.

W czwartek odbył się sparing, w którym wygraliście z reprezentacją Australii 5:0. Co czułeś debiutując w seniorskiej reprezentacji?

- Towarzyszyły mi duże emocje podczas tego meczu. Bardzo się cieszę, że mogłem zadebiutować wśród seniorów i zdobyć pierwsze punkty. Mimo, że był to sparing, miał on dla mnie duże znaczenie. Mam nadzieję, że będę miał jeszcze okazję, aby wystąpić w pierwszej reprezentacji. 

Jesteś również ważnym ogniwem reprezentacji juniorskiej, a przed wami Mistrzostw Świata. Rozmawiałeś z selekcjonerem kadry na temat występów w Lidze Światowej i zgrupowania kadry juniorów?

- Nie licząc Piotra Nowakowskiego, który dostał wolne, to w kadrze seniorskiej jest nas tylko czterech zdrowych środkowych. Będę pomagał pierwszej reprezentacji podczas wszystkich turniejów Ligi Światowej. Natomiast jak to będzie wyglądało w reprezentacji juniorów, ustalą oba sztaby szkoleniowe.

Tydzień temu wywalczyliście awans do Mistrzostw Świata, wygrywając wszystkie spotkania. Jak oceniasz swoją postawę oraz całej drużyny podczas zawodów?

- Cała drużyna miała pewne problemy, które wynikały z niezbyt długiego czasu na przygotowania. Osobiście również nie szło mi dobrze w ataku, ponieważ nie czułem się jeszcze zbyt dobrze z Łukaszem Kozubem (rozgrywający – red.), jak to było rok temu.

Mistrzostwa Świata juniorów odbędą się na przełomie czerwca i lipca w Czechach. Których rywali obawiasz się najbardziej?

- Na pewno ekipy z Iranu, Rosji oraz Brazylii będą bardzo mocne. Z dwoma pierwszymi reprezentacjami zawsze grało nam się ciężko. Myślę, że na te ekipy będzie potrzebna dodatkowa motywacja.

Ten sezon jest dla Ciebie wyjątkowy – debiut w PlusLidze, przebojem wdarcie się do podstawowego składu, powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski. Spodziewałeś się, że to wszystko przyjdzie aż tak szybko?

- Właściwie to nie. Przed sezonem miałem założenie, aby walczyć o miejsce w wyjściowym składzie. Nie spodziewałem się, że uda mi się to zrobić aż tyle razy. Bardzo się z tego cieszę, jak i z zaufania, którym obdarzył mnie trenera Andrea Gardini. Sezon zaliczam do udanych, a powołanie do seniorskiej reprezentacji było tego zwieńczeniem. 

Aktualności