AZS Logo
Indykpol Polmlek Logo Galeria Warmińska Logo
Miłosz Zniszczoł: Jestem gotowy do pracy
Mateusz Lewandowski
2017-08-07 19:15:00
Zdjęcie do aktualności
- Jeśli chodzi o moje wakacje, to były one udane – odpocząłem z rodziną, naładowałem baterie i jestem gotowy do pracy – mówi Miłosz Zniszczoł, środkowy Indykpolu AZS Olsztyn.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn mają za sobą pierwszy tydzień treningów. Podopieczni Roberto Santilliego w trakcie okresu przygotowawczego rozegrają serię spotkań kontrolnych. Pierwszym sprawdzianem dla ekipy ze stolicy Warmii i Mazur będzie dwumecz z Lotosem Treflem Gdańsk w Rypinie (22-23.08). Obie drużyny spotkają się również tydzień później w Lęborku (31.08-1.09). Olsztyńscy akademicy wezmą również udział w towarzyskich turniejach w Elblągu (7-8.09), Warszawie (15-17.09) oraz Starachowicach (22-23.09). Inauguracja sezonu odbędzie się 30 września w Hali Urania – naszym rywalem będzie Espadon Szczecin!

W między czasie zachęcamy do przeczytania rozmowy z Miłoszem Zniszczołem. Jak minęły wakacje, czy nasz środkowy tęsknił za treningami? Tego dowiecie się czytając naszą rozmowę.

Po 110 dniach przerwy wróciliśmy do zajęć. Jak zatem spędziłeś swoje wakacje? Udało się Tobie odpocząć od siatkówki?

Miłosz Zniszczoł: - Minęły mi one bardzo szybko. Niby są to 3 miesiące, kiedy człowiek myśli, że udanie spędzi ten czas, lecz upłynął on raz-dwa. Jeśli chodzi o moje wakacje, to były one udane – odpocząłem z rodziną, naładowałem baterie i jestem gotowy do pracy.

Zatęskniłeś w tym czasie za siatkówką czy przy tak ładnej pogodzie jeszcze byś chwilę odpoczął?

- Ostatnie dwa tygodnie myślałem już o powrocie do treningów, ponieważ stęskniłem się za zajęciami. W czasie wakacji robiłem jednak wszystko, by o tym nie myśleć – nie grałem nawet w siatkówkę plażową (śmiech). Tak więc czuję głód gry.

Za nami pierwszy tydzień zajęć i chyba nie należał on do zbyt ciężkich pod względem obciążeń…

-  Przez pierwsze dwa dni przechodziliśmy badania, a w tym czasie wraz z kolegami z zespołu graliśmy w siatkówkę plażową, aby trochę się poruszać. Od środy zaczęliśmy ćwiczenia na siłowni i w hali. Trener powiedział, że na początku będzie spokojniejsze tempo ćwiczeń. Jeśli chodzi natomiast o współpracę ze szkoleniowcem, to jestem do niej nastawiony pozytywnie.

Wciąż nie ma z nami kilku zawodników – B. Scheerhoorn skończył Mistrzostwa Panaamerykańskie i będzie w Olszynie w połowie sierpnia. Pozostali, czyli K.Kochanowski, J.Hadrava, R.Adringa i T.Rousseaux przygotowują się do Mistrzostw Europy. To duże utrudnienie dla Was, kiedy nie trenujecie w pełnym składzie?

-  Wiadomo, że lepiej jest, kiedy jesteśmy wszyscy razem. Wtedy od samego początku przygotowań mamy wysoki poziom treningów. Teraz są z nami młodzi chłopacy, którzy być może będą mieli na początku jakieś problemy, ale pomożemy im się wdrożyć w odpowiedni rytm.

Pierwsze mecze kontrolne rozegramy dopiero pod koniec sierpnia (22-23 sierpnia z Lotosem Treflem Gdańsk w Rypinie). Nie możesz się już doczekać, kiedy dojdzie do sprawdzenia swoich sił z przeciwnikiem po drugiej stronie siatki?

- Do wszystkiego podchodze z dużym spokojem. Najważniejsze, aby dobrze zacząć, a wszystko przyjdzie z czasem.

Aktualności