Kup bilet
AZS Logo
Indykpol Polmlek Logo Damix Logo Galeria Warmińska Logo
Emocjonujący tie-break dla gospodarzy
Mateusz Lewandowski
2018-03-07 23:15:00
Zdjęcie do aktualności
Po pełnym emocji, dramaturgii i zwrotów akcj meczu, lepsi okazali się siatkarze Trefla Gdańsk, wygrywając 3:2. Statuetkę MVP przyznano Michałowi Kozłowskiemu.

Środowe spotkanie lepiej rozpoczęli gdańszczanie. Po asie serwisowym Mateusza Miki, Trefl prowadził 2:0. Podopieczni trenera Roberto Santilliego w mgnieniu oka odrobili straty, a po ataku Kuby Kochanowskiego, na tablicy wyników mieliśmy wynik 3:3. Obie drużyny często wymieniały się na prowadzeniu – raz grę prowadzili olsztynianie, a raz ekipa znad Morza. Gdy mocnym uderzeniem popisał się Jan Hadrava, AZS prowadził 13:11. Dzięki dobrej grze w obronie oraz wykorzystanym kontratakom, ekipa ze stolicy Warmii i Mazur powiększała przewagę. Ostatecznie Indykpol AZS wygrał inauguracyjną partię 25:17.

Drugą odsłonę meczu lepiej rozpoczęli gospodarze. Po ataku Artura Szalpuka, Trefl prowadził 3:2. I tak jak w poprzedniej partii, tak i teraz po chwili do głosu doszli olsztynianie. Dzięki dobrej zagrywce Kochanowskiego i ataku Miłosza Zniszczoła, Indykpol AZS miał dwa „oczka” przewagi (6:4). Mocnymi uderzeniami popisywali się Artur Szalpuk i Jan Hadrava. Gdańszczanie mozolnie odrabiali straty, co przyniosło efekt – po błędzie w ataku olsztynian, mieliśmy remis (15:15). Dzięki asowi serwisowemu Robberta Andringi, goście po chwili odzyskali dwa punkty przewagi (17:15). O losach seta zadecydowała emocjonująca końcówka, wygrana przez olsztynian 25:21.

Choć trzecia partia ponownie rozpoczęła się od prowadzenia Trefla 3:1, to dzięki asom Pawła Woickiego, akademicy szybko doprowadzili do wyrównania (3:3). Olsztynianie chwile później wyszli na prowadzenie, a to za sprawą Tomasa Rousseaux i jego dobrej zagrywki (5:4). Sytuacja na parkiecie zmieniała się jednak jak w kalejdoskopie – obie drużyny często wymieniały się na prowadzeniu. Gdy punkt z piłki przechodzącej zdobył Zniszczoł, AZS prowadził 16:14. Gdańszczanie jednak ponownie doprowadzili do wyrównania i do końca seta walka na parkiecie toczyła się punkt za punkt. Ostatecznie końcówka partii należała do gospodarzy, którzy wygrali 25:22.

Czwarty set środowego spotkania to ponownie walka punkt za punkt. Na ataki Grzyba, olsztynianie odpowiadali uderzeniami Hadravy. Po asie serwisowym czeskiego atakującego, Indykpol AZS prowadził 5:4. Cechą charakterystyczną była częsta zmiana sytuacji i tak też było tym razem – po ataku Schulza, Trefl prowadził 10:8. Od tego momentu oba zespoły toczyły wyrównaną walkę na siatce, lecz z przodu zawsze znajdowali się siatkarze znad morza. Podopieczni trenera Andrea Anastasiego nie oddali przewagę, wygrywając czwartą partię 25:20, doprowadzając do tie-breaka.

Decydującą partię lepiej rozpoczęli olsztynianie, bo od prowadzenia 3:1 po udanym ataku Hadravy. Gdańszczanie jednak w mgnieniu oka odrobili straty i po kiwce Grzyba mieli „oczko” przewagi (4:3). Przy zmianie stron to gdańszczanie prowadzili 8:7. Gdy blokiem popisał się Andringa, mieliśmy remis 10:10. Po emocjonującej końcówce, lepsi okazali się gospodarze, wygrywając 16:14.

Kolejne spotkanie siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn rozegrają w niedziele, na wyjeździe z Cuprum Lubin (godz. 20:00, transmisja w Polsacie Sport i Radio UWM FM). W Hali Urania akademicy zaprezentują się w niedzielę, 18 marca – o godzinie 14:45 wielki mecz z Cerradem Czarni Radom! Kup bilet na indykpolazs.pl/bilety!

Trefl Gdańsk – Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (17:25,21:25,25:22,25:20,16:14)

Trefl: Sanders, Mika (13), Szalpuk (19), Nowakowski (9), Grzyb (9), Schulz (31), Olenderek (libero) oraz Jakubiszak, Ferens (1), Gunter, Kozłowski (1), McDonnell (1), Majcherski (libero)

Indykpol AZS: Woicki (3), Zniszczoł (12), Kochanowski (14), Rousseaux (11), Andringa (14), Hadrava (23), Żurek (libero) oraz Pliński, Buchowski (6), Kańczok, Scheerhoorn, Makowski

MVP: Michał Kozłowski

fot. Kacper Kirklewski

Aktualności