Kup bilet
AZS Logo
Indykpol Polmlek Logo Damix Logo
Pięciosetowy bój dla Trefla
Mateusz Lewandowski
2018-09-06 21:00:00
Zdjęcie do aktualności
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w pierwszym sparingu rozgrywanym w Przywidzu, po tie-breaku musieli uznać wyższość ekipy Trefla Gdańsk.

Czwartkowe spotkanie rozpoczęło się wyrównanie, choć z przodu byli olsztynianie. Po udanym bloku Miłosza Zniszczoła i Marcela Luxa, Indykpol AZS prowadził 5:4. Taki stan trwał tylko przez chwilę, bowiem po kilku udanych akcja, to Trefl miał już dwa „oczka” przewagi (7:5). Chwilę później, po asie serwisowym Marcina Janusza, ekipa znad Morza prowadziła 10:6. Dobra gra brązowych medalistów z poprzedniego sezonu trwała w dalszej części inauguracyjnej partii – po ataku Patryka Niemca, prowadzili oni 17:12. Akademicy z Kortowa nie poddali się i mozolnie odrabiali straty. Po błędzie swoich rywali, olsztynianie tracili tylko jeden punkt (21:22), a po „gwoździu” z piłki przechodzącej Mateusza Kańczoka, był remis 23:23. Ostatecznie, po zaciętej końcówce lepsza okazała się drużyna Indykpolu AZS, zwyciężając 31:29.

Druga odsłona rozpoczęła się pod dyktando siatkarzy Trefla, bowiem od prowadzenia 3:0. Raz po raz punktowali Patryk Niemiec oraz Szymon Jakubiszak. Starty w ekipie ze stolicy Warmii i Mazur starali się odrabiać Marcel Lux i Siergiej Kapelus. To jednak było za mało, bowiem podopieczni trenera Piotra Grabana utrzymywali przewagę (12:6). Drużyna z Olsztyna tak jak w poprzedniej partii nie poddała się i mozolnie odrabiała straty. Dobrze w ataku spisywał się Lux, przez co akademicy mieli cztery punkty straty (13:17). Siatkarze Trefla nie dali sobie wydrzeć przewagi, wygrywając 25:21.

Trzeci set rozpoczął się od wyrównanej gry po obu stronach siatki. Na ataki Jana Hadravy, gdańszczanie odpowiadali uderzeniami Patryka Niemca. Gdy udanym blokiem popisał się Miłosz Zniszczoł, Indykpol AZS prowadził 6:5. Od tego momentu na parkiecie przeważali siatkarze Trefla. Po błędach olsztynian, prowadzili 12:8. Skuteczna gra gdańszczan trwała w kolejnych minutach trzeciej partii. Po ataku Szymona Jakubiszaka, Trefl miał pięć punktów przewagi (17:12). I tak jak w poprzednim secie, tak i teraz, olsztynianie nie dali za wygraną. Choć ich strata stopniała do dwóch punktów, to górą ponownie była drużyna z Gdańska, zwyciężając 25:21.

Czwartą partię lepiej rozpoczęli olsztynianie. Po asie serwisowym Radosława Gila, Indykpol AZS prowadził 2:0. Zawodnicy Trefla dość szybko doprowadzili do wyrównania (4:4), jednak stroną dominującą byli akademicy z Kortowa. Gdy skuteczną zagrywką popisał się Jakub Urbanowicz, jego drużyna ponownie miała dwa „oczka” przewagi (7:5). Po kolejnym będzie siatkarzy znad Morza, AZS prowadził już 16:11. Od tego momentu rywale akademików złapali wiatr w żagle i zniwelowali straty do jednego punktu (16:17). O losach tej części gry zadecydowała końcówka, w której lepsi byli olsztynianie, wygrywając 25:23.

Tie-break lepiej rozpoczęli gdańszczanie, którzy po błędzie akademików prowadzili 2:0. Siatkarze z Kortowa za sprawą mocnych zagrywek Gila, szybko doprowadzili do wyrównania (2:2). Od tego momentu oba zespoły szły łeb w łeb. Przy zmianie stron to Trefl miał dwa punkt przewagi (8:6). Ostatecznie po emocjonującej końcówce, lepsi okazali się gdańszczanie, wygrywając 19:17 i 3:2.

Oba zespoły ponownie spotkają się w tym samym miejscu dzień później, tj. w piątek, 7 września o godzinie 12:00.

Trefl Gdańsk – Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (29:31,25:21,25:21,23:25,19:17)

Trefl: Janusz (6), Grzyb (1), Jakubiszak (12), Niemiec (12), Mijialović (16), Sasak (4), Olenderek (libero) oraz Hebda (1), Muzaj (17), Mordyl (5), Kozłowski

Indykpol AZS: Woicki, Kapelus (16), Lux (13), Pietraszko (10), Zniszczoł (7), Hadrava (12), Żurek (libero) oraz Kańczok (6), Gil (4), Urbanowicz (6), Warda (1)

Aktualności