Kup bilet
AZS Logo
Indykpol Polmlek Logo Damix Logo
Na zakończenie roku lepszy GKS
Monika Breńska
2018-12-28 22:36:00
Zdjęcie do aktualności
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w ostatnim meczu 2018 roku, musieli uznać wyższość ekipie GKS Katowice 1:3. Statuetkę MVP przyznano Bartoszowi Mariańskiemu.

Dwoma oczkami przewagi mecz otworzyli gospodarze (4:2). Zawodnicy trenera Michała Mieszka Gogola już od pierwszych piłek próbowali uciec rywalowi, jednak skuteczna gra na kontrach pozwoliła przyjezdnym wyrównać wynik (9:9). Katowiczanie wyraźnie się rozkręcali, zwłaszcza w polu serwisowym, dzięki czemu zgromadzili trzy oczka zaliczki (16:13). Bez większych sentymentów grał Tomas Rousseaux, napędzając tym samym grę swojej ekipy, lecz nie spodobało się to olsztyńskiemu szkoleniowcowi. Przerwa niewiele zmieniła, a wynik cały czas pokazywał kilkupunktową przewagę GKS-u (23:17). Spokojna końcówka w wykonaniu podopiecznych Piotra Gruszki zaowocowała zwycięstwem 25:19.

Pewna wygrana w premierowej odsłonie zmotywowała katowiczan, którzy już od początku drugiego seta dyktowali swoje warunki gry (6:2). Zawodnicy ze stolicy Warmii i Mazur coraz czujniej grali w bloku, jednak „olsztyńska ściana” nie przeszkadzała egzekutorowi zza siatki, Karolowi Butrynowi (10:7). Siatkarze GKS-u cały czas „kąsali” swoich przeciwników zagrywką i z ogromną swobodą utrudniali Pawłowi Woickiemu rozgrywanie akcji, więc po raz kolejny w tym secie o czas poprosił trener Gogol (15:9 dla GKS-u). Przerwa nie przerwała dobrej passy katowiczan – wciąż bezlitośnie punktowali ze skrzydeł i swobodnie serwowali, co stawiało ich w komfortowej sytuacji w końcówce seta (23:15). Kropkę nad „i” postawił nie kto inny jak Karol Butryn i przyjezdni zatriumfowali 25:18.

„Set ostatniej szansy” AZS-u rozpoczął się od walki punkt za punkt (5:5). Rolę lidera w biało-zielonych szeregach pełnił Jakub Urbanowicz, jednak aby myśleć przedłużeniu spotkania, w grę musieli się włączyć wszyscy zawodnicy (11:9). Tym bardziej, że w tej partii katowiczanie byli wyraźnie rozluźnieni i sami mieli kłopoty z przyjęciem zagrywki (16:13) dla AZS-u. Sprytnymi akcjami popisywał się Marcin Wika, z prawego skrzydła punktował Jan Hadrava i olsztynianie uciekli na pięć oczek (20:15)! Na koniec katowiczanie popełnili błąd zza linii dziewiątego metra i AZS przełamał wynik w spotkaniu (25:21).

Już w pierwszej fazie czwartej odsłony inicjatywę próbowali przejąć przyjezdni z Katowic (5:2). Gonzalo Quiroga pewnie obijał na lewym skrzydle olsztyński blok, zaś Karol Butryn „straszył” zagrywką (11:6). Już nie pierwszy raz w tym spotkaniu, nastroje próbował ostudzić trener Gogol, ale katowiczanie narzucali presję na biało-zielonych i zmuszali ich do popełniania błędów (10:18). Akademicy coraz częściej kiwali, co nie sprawiało problemów broniącym zza siatki i zawodnicy GieKSy mogli pewnie rozgrywać swoje kontry. Biało-zieloni raz po raz serwowali w aut, co tylko pogarszało ich sytuację (12:22). Potwierdzeniem dominacji w tym secie okazał się pojedynczy blok na Miłoszu Zniszczole w wykonaniu Bartłomieja Krulickiego, a kilka akcji później zwycięstwo GKS-u stało się faktem. Ekipa Piotra Gruszki powtórzyła wynik z pierwszej kolejki, kiedy na własym terenie zwyciężyła również 3:1.

To był ostatni mecz w 2018 roku dla siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn. W nowym, 2019 roku, siatkarze ze stolicy Warmii i Mazur zaprezentują się dopiero w niedzielę, 13 stycznia, w wyjazdowym spotkaniu z Cerradem Czarni Radom – początek o godz. 14:45!

Indykpol AZS Olsztyn – GKS Katowice 1:3 (19:25; 18:25; 25:21; 15:25)

Indykpol AZS: Woicki, Kapelus (3), Wika (6), Zniszczoł (3), Pietraszko (8), Hadrava (19), Żurek (libero) oraz Urbanowicz (12), Warda, Kańczok (1)

GKS: Komenda (5), Rousseaux (20), Quiroga (10), Kohut (12), Krulicki (8), Butryn (19), Mariański (libero) oraz Krzysiek, Woch, Sobala (1), Fijałek

MVP: Bartosz Mariański

Aktualności